Zawsze będę powtarzać, że Corel to oprogramowanie do którego mam ogromny sentyment. Choćby ze względu na to, że Corel Draw był pierwszym programem do grafiki wektorowej, którego się nauczyłem, i z którego tak bardzo trudno było przesiąść się na cokolwiek innego. W 2021 roku oprogramowanie odpowiada na większość potrzeby zdefiniowane przez pandemię oraz pracę zdalną.

2020 był rokiem pracy zdalnej, Corel odpowiada na wszystkie potrzeby

I bardzo cieszy fakt, że producenci oprogramowania graficznego odpowiadają na te potrzeby tak szybko, bo główną nowością Corela to współpraca nowej generacji, która umożliwia współpracę nad projektem w czasie rzeczywistym z innymi członkami zespołu z dowolnego miejsca na świecie.

W nowym Corelu będziemy mogli korzystać z dedykowanego pulpitu, który pełni rolę centrum współpracy. Znajdziemy w nim między innymi pliki, które będą dostępne w chmurze, do których szybko uzyskamy dostęp, który poza podglądem umożliwi nam również podejrzeć członków zespołu, stan pracy czy też liczbę komentarzy. I co cieszy najbardziej – każdy projekt możemy udostępniać z poziomu samej aplikacji.

I to co każdy projektant „kocha” najbardziej – poprawki. W nowym Corelu można na bieżąco dodawać komentarze i recenzje do konkretnego projektu, o czym projektant zostaje niezwłocznie informowany w pliku roboczym. Musicie przyznać, że takie rozwiązanie znacznie przyspiesza procesy decyzyjne i wdrożeniowe. A jakby tego było mało, to najnowszy Corel integruje się z Microsoft Teams, gdzie wystarczy zalogować się za pomocą firmowego konta Microsoft 365 aby zacząć tworzyć/omawiać projekty wspólnie z wszystkimi członkami zespołu.

Nowa przestrzeń do projektowania

Do wydajnej pracy i lepszej kontroli nad projektami i zasobami Corel daje możliwość pracy na widoku wielostronicowym gdzie możemy edytować i przenosić wszystkie zasoby cyfrowe z poziomu jednego widoku. I to czego brakuje mi u konkurencji, a tutaj wygląda to naprawdę dobrze to inspektor strony dzięki któremu możemy w szybki i prosty sposób sortować strony, zmieniać ich kolejność, usuwać, zmieniać nazwy i przełączać tryby wyświetlania. Na koniec owoce naszej pracy można w prosty sposób eksportować, i to my decydujemy które zasoby chcemy zapisać. Umożliwia to funkcja eksportu wielu zasobów, która w elastyczny sposób pozwala eksportować strony lub zasoby w różnych rozmiarach, rozdzielczościach i formatach plików co z pewnością sprawdzi się w projektach do internetu i na urządzenia mobilne. Ale widzę w tym również świetne narzędzie do zapisu logo w różnych formatach.

Źródło: www.coreldraw.com

Jest coś też dla tych co im sztuka w duszy gra. CorelDRAW Graphics Suite 2021 to również nowe funkcje ilustratorskie.

Jedną z nich jest rysowanie w perspektywie, które skutecznie przyspieszy pracę nad rysunkami scen, które wymagają rzutu przestrzennego. Do wyboru mamy jedno-, dwu- lub trzypunktową perspektywę. Ulepszeniem są również nowe prowadnice i nowa opcja przyciągania do innych obiektów co pozwoli na precyzyjne przekształcanie elementów w projekcie.

Multiplatformowe narzędzie, z wsparciem dla najnowszych procesorów Apple M1

CorelDRAW jest dostępne zarówno z poziomu online jak i na systemy operacyjne Windows, macOS oraz na urządzeniach mobilnych. Cieszy również wsparcie dla najnowszej linii produktów firmy Apple wyposażonych w procesory M1. Cały interfejs jest również dostosowany do najnowszego systemu macOS Big Sur. Ale w tej całej optymalizacyjnej siatce również Windows nie został pominięty, gdzie producent zapewnia jeszcze lepszą wydajność pod kątem pełnego wykorzystania procesorów graficznych.

Ok, ile to wszystko kosztuje?

Pakiet CorelDRAW Graphics Suite 2021, w wersjach na platformy Windows i macOS jest dostępny w wielu językach w tym j. polskim. Cena w modelu subskrypcyjnym wynosi 1600 zł/rok. Dostępne są licencje stałe w sugerowanej cenie detalicznej 3 199 PLN.

Źródło: informacje prasowe

Napisane przez:Marcin Misiak